Dzisiaj na jednej z grup wegetariańskich/wegańskich znalazła się wypowiedź odnośnie tego, iż owce należy strzyc z racji tego, że nadmiernie rosnąca na nich wełna może prowadzić nawet do ich śmierci, powołując się na dziadka, zapewne eksperta w dziedzinie modyfikacji genetycznych oraz krzyżówek. Dlaczego mam ton nieco prześmiewczy? Ponieważ po raz kolejny tłumaczę rzecz wręcz oczywistą, tak jak w przypadku „odcisku ekologicznego” w przypadku wypuszczenia na wolność wszystkich krów, tak tutaj nikt nie jest w stanie pojąć jednego podstawowego problemu – faktu rozmnażania zwierząt.

Owce hodowane są w taki sposób by ich ciała wytwarzały nienaturalnie dużą ilość wełny, dlatego obecnie należy je strzyc, gdyż w innym przypadku po prostu się zamęczą. Oczywiście pozostaje to jeszcze jedna sprawa – „dziadkowa” farma to nie jest przykład tego w jaki sposób pozyskuje się 99% wełny na świecie, tutaj rządzi produkcja masowa – życie jednej czy nawet stu owiec nie ma żadnego znaczenia, liczy się jak najszybsza i jak największa eksploatacja zwierząt, gdzie życie ich zostało sprowadzone do nazwy „zasobu”. Wełna to okrucieństwo tak samo jak rzeźnia i to co się dzieje na niektórych fermach nie odbiega niczym od sytuacji w rzeźniach, gdzie zwierzęta są bite, kopane, kastrowane, zabijane, zachęcam do obejrzenia kilku nagrań z ukrycia:

Najlepszym rozwiązaniem jest po prostu zaprzestanie rozmnażania tych zwierząt, wówczas w ciągu kilkunastu lat już nie będzie miał kto cierpieć…

To na dzisiaj tyle, musiałem z siebie wyrzucić ta myśl, gdyż nie dawała mi spokoju, pamiętajmy, że najgorszym aspektem przemysłu zwierzęcego jest sam fakt rozmnażania ich tylko dla jednego celu – by potem żerować na życiach i śmierci niewinnych i najsłabszych istot na tej planecie…

 

2 Replies to “Blog #18 – Czy wełna to okrucieństwo?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *