Witam, dzisiaj chwyciła mnie taka myśl z racji ostatnich wydarzeń, a właściwie jednego pojedynczego wydarzenia, które nastąpiło u mnie w domu. Na ścianie siedział pająk, którego niestety w danej sytuacji nie mogłem po prostu wynieść na dwór, więc chciałem go zabić, przy pomocy papieru, w którym po prostu bym go zgniótł… można powiedzieć, że weganin nie powinien zabijać żadnego zwierzęcia, lecz z definicji jak wiadomo, unikamy krzywdy zwierząt na tyle, na ile jest to możliwe w praktyce. Jednak nie o definicjach dzisiaj mowa.

Pająk ten był po prostu na pajęczynie mniej więcej pośrodku sufitu i podłogi, wziąłem kawałek papieru i chciałem go zgarnąć od dołu by potem szybko zabić, jednak zdarzyło się coś, co nigdy właściwie mnie jakoś nie tknęło… Pająk ten zaczął uciekać na pajęczynie z całych sił do góry, w stronę sufitu, tam gdzie myślał, że będzie bezpieczny. Nigdy nie widziałem, żeby ktoś lub coś wykazało się aż taką energią oraz wolą życia, nadrzędnym celem tego pająka w tym momencie było uciec, przeżyć, przetrwać… Nie zabiłem go, ponieważ postawiłem się na jego miejscu, wyobraziłem sobie, jakbym ja się czuł, gdyby ktoś chciał mnie zabić tylko dlatego, że jestem.

Tak długo, jak na zwierzęta będziemy patrzeć jak na towar – tak długo będziemy je zabijać, pomimo tego, iż to nam po prostu szkodzi (i tu nie dziwota, ludzie to jedyny gatunek auto-destruktywny), ten dzień jednak, w którym postawimy się na miejscu zwierzęcia, które chcemy zjeść, zabić, zapłacić za jego śmierć – będzie dniem kompletnej zmiany naszej osobowości i podejścia do życia.

Chciałbym Wam jeszcze przypomnieć o jednej sprawie – o sprawie Kazia, młodego byczka, który skazany jest na śmierć, zostało tak niewiele by go uratować, jeszcze tylko tysiąc złotych i Kaziu do końca życia będzie mógł sobie biegać po trawie i cieszyć się swobodą, jeśli macie szansę wpłacić choć 5 zł – zróbcie to, gdyby tyle wpłaciła każda osoba, która przegląda mojego bloga – już dawno kwota byłaby uzbierana – kliknijcie na zdjęcie by przejść do strony ze zbiórką na pomoc Kaziowi.

Mamy jednak jeszcze jedną zbiórkę… i tutaj sytuacja bezradności, 4 konie, które skazane są na śmierć, cztery konie, które były koniami dla sportu, teraz nikomu już niepotrzebne… służyły za rozrywkę dla ludzi, zapomniane i niechciane, może tutaj też ktoś pomoże? Po kliknięciu w obrazek pojawi się strona zbiórki na pomagam.pl.

Zachęcam Was do pomocy wszystkim zwierzętom, nawet 5 zł miesięcznie może zrobić ogromną różnicę, wyobraźcie sobie 20.000 osób, które przekazuje tylko 5 zł, to 100.000zł! Ogromna suma, a wiele osób stać na to, by przekazać jeszcze więcej, do dzieła, każdy z nas może zrobić coś dobrego bez żadnego wysiłku:).

Pozdrawiam!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *