Witam wszystkich, tym razem po wytłumaczeniu wszystkim, że jednak krowa musi być zapłodniona, żeby dawać mleko (nie mam pojęcia dlaczego takie rzeczy trzeba komukolwiek tłumaczyć) przyszedł czas na niewielki wpis na blogu.

Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę, ale Kaziu, byczek, na którego jakiś czas temu zbieraliśmy pieniądze, a o którym mowa w tym poście – http://www.wegafitness.pl/blog-19-pomagamy-kaziowi/ – zostanie uratowany, kwota potrzebna do jego wykupienia oraz transportu została uzbierana, a sama autorka akcji pojedzie po niego już we wrześniu, będę czekał na wieści i mam nadzieję otrzymać zdjęcia Kazia, który będzie już pasł się w fundacji Benek, cały szczęśliwy i w końcu bezpieczny.

Dzisiaj chciałbym też oficjalnie oświadczyć (o czym już mówiłem na fanpejdżu Facebookowym), iż 10% z moich zarobków będę przeznaczać właśnie na tego typu akcje. W Polsce i na świecie mamy mnóstwo zwierząt, które potrzebują naszej pomocy, a które nie dadzą sobie bez nas rady, wcześniej już przeznaczałem na te cele tyle ile mogłem, jednak teraz będzie to kwota, którą będę wpłacać regularnie co miesiąc, staram się śledzić wszelkie akcje zbiórkowe i gdy tylko jakaś wpadnie mi w oko, a którą zobaczycie tutaj lub na Facebooku – zostania ona przeze mnie wsparta finansowo – zapraszam więc do korzystania z moich treningów, pomagacie nie tylko mi, ale również zwierzakom:). Żeby dowiedzieć się więcej oraz przejrzeć listę dostępnych pakietów – kliknijcie w obrazek.

Teraz jednak najważniejsza dzisiaj wiadomość! Po raz kolejny ktoś potrzebuje naszej pomocy! Stowarzyszenie Benek otrzymało wezwanie do dwumiesięcznej krówki, która dostała zapalenia stawów skokowych, niestety jedyne co zrobiono to zabezpieczono kończyny, nie podjęto żadnego leczenia, w wyniku nieprawidłowego postępowania doszło do martwicy racic, część odpadła, część trzeba było usunąć… Dziunia (bo tak się nazywa:)) wymaga ciągłej opieki, jednak widać postęp w leczeniu, próbuje brykać, lecz niestety nie może… potrzebne są ortezy, zastępujące racice, dzięki którym Dziunia będzie mogła bez uszkodzenia kikutów stanąć na nogi i brykać tak jak by chciała. Czy będzie to pierwsza krowa w Polsce w kolorowych butach? Wszystko zależy od nas, pomóżmy Dziuni, jest malutka, wiele wycierpiała, ja zabieram się za wpłatę i Was również zachęcam.

Wystarczy kliknąć w zdjęcie Dziuni, zostaniecie przeniesieni do strony ze zbiórką.

Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *