Dzisiaj dosyć ciężko z moimi plecami dlatego mam wolne od pracy, nieco przedobrzyłem i lepiej po prostu zostać w domu i odpocząć. Dzięki temu jednak mam okazję, żeby trochę poblogować, a od kilku dni nie widzieliście żadnego nowego wpisu na mojej stronie:).

Ostatnio moja uwagę przykuła pewna dyskusja na jednej z grup na Facebooku, którymi zarządzam odnośnie kupowania skórzanych butów lub ubrań z tak zwanego „second handu” lub nazywając to po „naszemu” – lumpu. Spora ilość, nawet wegan, uważa to za rozwiązanie ekologiczne oraz nie wyrządzające szkody zwierzętom, gdyż te i tak zostały już zabite, a kupując rzeczy używane nie wspieramy produkcji nowych – tutaj brakuje jednak podstawowej logiki w tym założeniu.

Oczywiście skóra ekologiczna, wszelkiego rodzaju plastiki tak naprawdę z ekologią niewiele mają wspólnego, jednak argument kupowania używanej skóry, który przepchany jest ideą „jest znacznie więcej złych rzeczy, np plastikowe słomki” (pragnę zaznaczyć, że cały ten fad polegający na usuwaniu słomek z naszego życia jest niczym więcej jak pseudo-środowiskową propagandą mającą na celu odwrócenie uwagi ludzi od rzeczywistego problemu – słomki to 0.03% plastikowych śmieci dryfujących w wodach, 46% (!) to sieci rybackie oraz wszelkiego rodzaju sprzęt do połowu zostawiony sam sobie, a więc, uwaga, ponad 1500 razy więcej niż wspomniane słomki) jest po prostu błędny i nie skupia się na czymś co jest oczywiste – czy to jest nowa rzecz, czy używana, najpierw musi zostać kupiona, a więc i wyprodukowana by trafiła do sprzedaży.

Produkty skórzane są relatywnie drogie, wiele ludzi porządnie się zastanawia, czy ma daną rzecz kupić czy nie, jeśli jednak na używane przedmioty tego typu będzie zbyt, oznacza to, że osoba kupująca nowe skórzane buty zawaha się znacznie mniej, jeżeli będzie mogła je po prostu odsprzedać z niewielką stratą. koniec końców kupując używane produkty ze skóry – przyczyniamy się do sprzedaży nowych, choć nie w takim stopniu jak przy kupnie bezpośrednio ze sklepu.

Polecam więc zastanowić się nad tym zagadnieniem, tym bardziej, że do sprzedaży wchodzi coraz więcej produktów ze skóry produkowanej z roślin oraz materiałów biodegradowalnych, które stanowią świetną alternatywę dla tworzyw sztucznych oraz przede wszystkim – produktów pochodzenia zwierzęcego.

Żegnam Was dzisiaj z małą myślą w postaci obrazka o potężnym przekazie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *