Wróciłem dzisiaj z pracy dosyć późno, wiadomo, zbliża się Halloween, coraz więcej imprez wieczorami i bezrobotni świętują kolejny dzień wolny od pracy, jednak udało mi się zrobić krótki trening i zrelaksować się trochę przed TV podczas kolacji. Oprócz tego oczywiście wziąłem telefon w dłoń by nieco nadgonić media społecznościowe i mym oczom ukazał się artykuł udostępniony na wegańskiej grupie w mojej okolicy, któremu nie mogłem wręcz uwierzyć, a właściwie nie mogłem uwierzyć moim oczom…

Dziennikarka kulinarna Selene Nelson zasugerowała redaktorowi Waitrose Food Magazine Williamowi Sitwell, by stworzyć serię publikacji o wegańskim jedzeniu, wiecie jaką odpowiedź otrzymała?

„Cześć Selene, dzięki za to. A może seria o zabijaniu wegan, jednego po drugim? Sposoby ich łapania? Jak poprawnie ich przesłuchiwać? Pokazać ich hipokryzję? Karmić na siłę mięsem? Zmusić do jedzenia steków i picia czerwonego wina?”.

Zapraszam do przeczytania pełnego artykułu po kliknięciu w obrazek. Czy to odpowiedź godna redaktora magazynu dużej sieci supermarketów? Od dawna wiadomo, że William Sitwell nie pała miłością do wegan, jednak ta odpowiedź przekroczyła wszelkie granice. Rzecznik prasowy magazynu twierdzi, że wobec Sitwella będą wyciągnięte konsekwencje dyscyplinarne, zobaczymy co z tego będzie, ja osobiście uważam, iż powinien otrzymać zakaz wykonywania zawodu. Pomimo tego, iż Sitwell przeprosił za swoją wypowiedź –  nie ma to już żadnego znaczenia, gdyż jego negatywny stosunek do wegan wyrażany był przez niego już wiele razy, a jak wiadomo – jeśli jesteś przeciwko weganom – to znaczy, że świadomie popierasz okrucieństwo wobec zwierząt.

Teraz jednak coś z innej półki, znacznie przyjemniejszej, która wypełni mój brzuch 😀 Dzisiaj otrzymałem paczkę od koleżanki z Niemiec pełną przysmaków, różnego rodzaju tofu, smalec z jabłkiem, pierniki, czekolady i nie tylko, niesamowicie się ucieszyłem i naprawdę fajnie jest dostać od kogoś taki prezent:)

Tak więc za kilka tygodni zrobię serię filmów oraz wpisów na blogu o tym, jak zrzucić 220kg tłuszczu z samego brzucha:D Jestem niesamowitym łasuchem jeśli chodzi o słodkie rzeczy, ale postaram się zjadać wszystko sporadycznie:P (i tak mi nikt nie uwierzy).

One Reply to “Blog #33 – Namawianie do zabijania wegan? I super prezent dla mnie:)”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *