Ostatnie kilka tygodni w gruncie rzeczy minęło mi dosyć leniwie, albo może nawet byłem ostro zajęty – ale w mojej etatowej pracy. Coraz więcej wymagań szefów i masa rzeczy, które muszę robić na komputerze hodując hemoroidy, a wolałbym jednak się trochę w pracy poruszać. Takie jednak uroki pracy na etacie – pomimo tego jednak, że nie jest ona wegańska (ciężko stwierdzić, czy jakakolwiek jest) to jednak dzięki niej nie muszę zmieniać diety co 17 minut byle tylko wzbudzać kontrowersje jak byli weganie, gdyż spędzili w środku lasu 6 miesięcy pijąc swój własny mocz lub urządzając sobie 60-dniowe głodówki by potem narzekać na problemy zdrowotne, a wszystko dlatego, że Youtube już nie daje takiej kasy jak kiedyś – może pora znaleźć sobie normalną pracę?

W każdym razie to temat rzeka, obecnie mamy mnóstwo osób, które próbują wybijać się na kontrowersjach, jedni ludzie wolą kłamać, inni przekazywać fakty – kwestia sumienia i moralności, których osoby świadomie polecające jedzenie produktów odzwierzęcych nie mają.

No dobrze, dzisiaj niedziela i tak naprawdę dopiero co wstałem, a ten post znajduje się moich szkicach od kilku ładnych dni – co chciałem przede wszystkim dzisiaj wspomnieć, że od niedawna współpracuję z portalem Viva Zdrowie, gdzie publikowane od czasu do czasu będą moje artykuły na podstawie oczywiście publikacji naukowych – żadnego przekazywania subiektywnych opinii. Na dzień dzisiejszy ukazały się tam dwie moje publikacje – kilka rad jak przybrać na masie na diecie roślinnej oraz jaki wpływ mają ćwiczenia fizyczne na osteoporozę.

Mam nadzieję napisać znacznie więcej tekstów dla serwisu, warto również śledzić ich stronę na Facebooku, gdzie znajdziecie mnóstwo ciekawych infografik oraz linków do przydatnych materiałów dla każdego, kto zainteresowany jest swoim zdrowiem.

Mój sobotni trening obejmował górne partie ciała, oczywiście cały czas ćwiczę według systemu 5-3-1, który zakłada wykonanie jednego głównego ćwiczenia jakim jest martwy ciąg, przysiad, wyciskanie sztangi na ławeczce poziomej lub wyciskanie sztangi nad głowę stojąc, oprócz tego jednak zazwyczaj wykonuję jedno lub dwa ćwiczenia pomocnicze, a więc wczorajszy trening to:

Wyciskanie sztangi na ławce poziomej, 3 serie po 5 powtórzeń, następnie 5×5 powtórzeń z obciążeniem końcowym (tydzień pierwszy treningu 5-3-1)
Podciąganie się na drążku podchwytem – 6 serii
Wyciskanie hantli na barki siedząc – 3 serie po 10 powtórzeń, następnie zwiększenie obciążenia oraz 9 powtórzeń w czwartej serii – jeżeli w danym treningu podczas wykonywania ćwiczenia asystującego wykonam 3 serie po 10 powtórzeń w czwartej serii zwiększam obciążenie i następny trening wykonywany jest już z wyższym obciążeniem dopóki ponownie nie wykonam 3 serii po 10.

Progressive Overload – Progresywne przeciążenie – Jest to główna zasada wszelkich treningów, należy co jakiś czas zwiększać intensywność naszych treningów, może to być zwiększone obciążenie, lub wyższa ilość powtórzeń, ważne by zmusić mięśnie do pracy oraz przyrostu. Nawet jeśli jest to 5 kg rocznie – zawsze jest to progres i pozwala na zwiększenie masy mięśniowej.

Na zakończenie kilka zdjęć moich posiłków z zeszłego tygodnia, a pewnie nawet z czasów dawniejszych:D

Pełnoziarnisty ryż basmati z warzywami oraz podduszonym jarmużem – do tego doszedł jeszcze kupiony w sklepie sos curry, bardzo szybka kolacja.

Moje niedzielne śniadanie! Przeterminowane kiełbaski z M&S Plant Kitchen, ale jeszcze nie śmierdziały, a nie można marnować żywności, pieczarki podsmażone na wodzie, do tego świeże warzywa oraz hummus.

Kolejna odsłona z kupionym sosem curry – smażone tofu w panierce z mąki kukurydzianej (warto obtoczyć nią odsączone tofu, wtedy skórka będzie nader chrupiąca). do tego warzywa oraz ryż z pełnego ziarna.

A taki lunch będzie do pracy w tym tygodniu, sałatka nie-tuńczykowa z ciecierzycy, przepis TUTAJ, szpinak, papryka, zielony groszek oraz hummus.

Kolorowo i smacznie, do tego planuję od przyszłego miesiąca hodować kiełki w domu dla dodatkowego kopa witaminowego, zobaczymy co z tego wyjdzie. Na zakończenie chciałbym dodać tylko, że jeżeli zobaczycie kogoś, kto próbuje namówić Was do jedzenia mięsa zauważcie jedną prawidłowość – te osoby nigdy nie posługują się wiarygodnymi badaniami naukowymi – zawsze jest to tylko i wyłącznie ich subiektywna opinia lub artykuł z brukowca, który w gruncie rzeczy jest tym samym – opinią autora. Każdy z nas powinien samodzielnie szukać prawdy, a ci którzy to zrobili – dzisiaj nie jedzą mięsa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *