Pomimo tego, że moja przygoda z weganizmem rozpoczęła się tak naprawdę z powodów czysto logicznych (przewertowałem badania naukowe i stwierdziłem, że jedzenie produktów pochodzenia zwierzęcego jest po prostu bezsensowne i niezdrowe) to z czasem jednak utwierdziłem się w przekonaniu, że etyczność i moralność ma tutaj również ogromne znaczenie – wszak jest mają one również fundamentalny związek z logiką – świadome i niepotrzebne szkodzenie i zadawanie cierpienia jest niezgodne z postępowaniem osoby logicznej.

Pierwszy raz dotknęło mnie coś gdy przeczytałem historię pewnego psiaka – nie miał nóg, został skopany przez jakąś zgraję, bito go deskami z powbijanymi gwoździami, następnie wrzucono do rzeki by tam zmarł… na szczęście udało się go uratować, grupa bohaterów zabrała go do weterynarza, dzisiaj psiak pomimo braku tylnych łapek biega za piłką i cieszy się życiem, pomimo traumy – jest ufny i przyjacielski. Nie wiem co można mieć w głowie by tak potraktować 6-miesięcznego szczeniaka, ale to nie człowiek mógł zrobić lecz jedynie potwór.

Pamiętam mój przelew na jego leczenie, zrobiony późnym wieczorem, moje łzy w oczach i niedowierzanie, że coś takiego można zrobić zwierzęciu – choć takie rzeczy robimy każdego dnia i płacimy za to innym ludziom – mowa oczywiście o zwierzętach hodowlanych.

Postanowiłem wpływy z YT przeznaczać właśnie na pomoc zwierzakom, co jakiś wykonuję przelew na zbiórki, które przykuły moją uwagę, lub te, które ktoś mi podrzucił, w momencie pisania tego posta przeznaczyłem na ten cel około 3000 zł, lecz dopiero niedawno postanowiłem dokumentować wszelkie zbiórki, w których brałem udział by zachęcić innych, że warto walczyć, nawet o beznadziejne przypadki. Zdarzyła się akcja, gdzie potrzeba było 30.000 zł na leczenie, duża ilość komentarzy „nie lepiej uśpić” wytrącała mnie z równowagi, dzisiaj jednak ten pies żyje, biega, bawi się, ma przed sobą co najmniej 10 lat życia.

Proszę wszystkich czytających – znacie mnie na Facebooku, piszcie, jeśli trzeba coś udostępnić, pomóc, profil WegaFitness przegląda miesięcznie minimum 150.000 osób, nawet jeśli jedynie 1% z nich wpłaci tylko złotówkę na jakikolwiek cel – to opłacenie operacji, leczenia, hotelu, sanktuarium, karmienia… piszcie , a w miarę moich możliwości zawsze pomogę.